Sejm przyjął nowelizację ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, która likwiduje tzw. podatek Religi. Znowelizowana ustawa zostanie przesłana do Senatu – donosi „Gazeta Ubezpieczeniowa”(www.gu.com.pl z 21.11.2008 r.). Zmiany w ustawie zaproponował rząd. Według którego „jednolita opłata ustalana dla każdego zakładu ubezpieczeń skutkowała wzrostem składki na ubezpieczenie OC od wszystkich osób ubezpieczonych w danym zakładzie ubezpieczeń”. W uzasadnieniu do rządowego projektu wspomina się w nim również o badaniach przeprowadzonych przez ubezpieczycieli, z których wynika, że kontynuowanie poboru opłaty ryczałtowej doprowadziłoby do wzrostu wysokości składki ubezpieczenia komunikacyjnego OC o około 18 proc. Natomiast wejście w życie przedstawionych przez rząd zmian ma powstrzymać ten wzrost. Rząd zwracał również uwagę, że ustalenie opłaty w sposób określony w obecnej ustawie uczyniło z niej daninę publiczną.
UOKiK o projekcie ustawy o pozwach zbiorowych
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zaopiniował projekt ustawy o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym, zwracając potrzebę wprowadzenia zapisów, które zachęciłyby poszkodowanych konsumentów do występowania z roszczeniami wobec firm łamiących prawo konkurencji – pisze „Rzeczpospolita”(Nr z 20.11.2008 r.).
Zdaniem Małgorzaty Krasnodębskiej - Tomkiel, prezes UOKiK, to rzecznik konsumentów jest profesjonalnym podmiotem powołanym do podejmowania działań w zakresie ochrony praw konsumenckich. Dlatego – w jej opinii- niepotrzebny jest zapis, zgodnie z którym grupa co najmniej 10 osób, które chciałaby złożyć pozew przeciwko jakiejś firmie, musi zatrudnić radcę prawnego lub adwokata, albo skorzystać z pomocy powiatowego rzecznika konsumentów - w tym przypadku jednak także muszą mieć wynajętego prawnika; w charakterze reprezentanta grupy konsumentów mogłaby równie dobrze występować organizacja społeczna.
Zdaniem UOKiK zniechęcający dla konsumentów może być też ustawowy obowiązek złożenia kaucji na zabezpieczenie kosztów procesu.
W 2009 r. nie odczujemy skutków podatku Religi
Posiadacze aut mogą liczyć na to, że w przyszłym roku nie odczują skutków podatku Religi – twierdzi „Dziennik. WSJ Polska”(Nr z 20.11.2008 r.), nawet wówczas, gdy nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych nie zostanie przyjęta przez Sejm i podpisana przez prezydenta. Zdaniem gazety, zgodnie z ustawą, decyzję w sprawie wysokości ryczałtu podejmuje praktycznie jednoosobowo minister zdrowia. Rozporządzenie wydaje po zasięgnięciu opinii m.in. Komisji Nadzoru Finansowego i po analizie danych o polisach i wypadkach. A w takiej sytuacji minister może ustalić wskaźnik procentowy podatku Religi w liczbie niewiele większej od zera. W opinii dr Marcina Matczaka, partnera w kancelarii Domański Zakrzewski Palinka, ryczałtu nie można ustalić na poziomie 0 proc., ponieważ zostałoby to uznane za czynność prawną pozorną. Do zaakceptowania byłoby więc ustalenie tej wielkości na 0,1 proc. Zatem każda uzasadniona wielkość, nawet taka, która jest bardzo mała, ale większa od zera może obowiązywać jako podatek Religi na przyszły rok.
Dziennik powołując się na informacje otrzymane z Ministerstwa Zdrowia pisze, że wartość zakwalifikowanych do rozliczenia świadczeń mających związek z leczeniem ofiar wypadków drogowych opiewa na kwotę zaledwie 18,5 mln zł, podczas gdy roczny wpływ do NFZ z tytułu podatku Religi wynosi 700 mln zł.
A w takiej sytuacji wskaźnik procentowy ryczałtu powinien wynosić nie 12 a 0,32 proc.- szacuje gazeta. Gdyby więc zakłady ubezpieczeń zostały obciążone kwotą 18,5 mln zł, wówczas na jednego kierowcę przypadałoby niewiele więcej, niż 1 zł.
Wejście w życie ustawy likwidującej wadliwe regulacje prawne zdejmie z ministra zdrowia obowiązek określenia w drodze rozporządzenia wysokości wskaźnika do obliczania opłaty ryczałtowej uiszczanej na rzecz NFZ przez zakłady ubezpieczeń. Jednak problemem jest, że : wysokość ryczałtu na przyszły rok musi zostać określona do 30 listopada br. , a przejście pełnej ścieżki legislacyjnej przez nowelizację w tak krótkim okresie jest niemal niemożliwe.
PRO MOTOR o rynku kancelarii odszkodowawczych
Stowarzyszenie dla Rozwoju Ubezpieczeń Komunikacyjnych i Rynku Motoryzacyjnego PRO MOTOR przedstawiło raport na temat działalności kancelarii odszkodowawczych na rynku ubezpieczeń OC . Według diagnozy PRO MOTOR – podaje Gazeta Ubezpieczeniowa”(www.gu.com.pl z 21.11.2008 r.), kancelarie odszkodowawcze stały się trwałym elementem systemu likwidacji szkód komunikacyjnych z tytułu OC w Polsce. Koncentrują one swoją uwagę na rynku szkód osobowych, gdzie ich udział rynkowy może sięgać 50 proc. ilości i wartości wypłaconych odszkodowań i świadczeń. Polska nie jest pod tym względem wyjątkiem na skalę światową. Przy czym zaznacza się w strukturze tego rynku w ostatnich latach silna tendencja do koncentracji obrotów kancelarii. Z ogólnej liczby kilkuset podmiotów działających obecnie na rynku 2/3 rynku obsługiwanych jest przez 10–15 operatorów; szczególną rolę odgrywają dwie największe firmy – Votum SA oraz Europejskie Centrum Odszkodowań SA. Każda z nich prowadzi rocznie 4–5 tysięcy spraw odszkodowawczych w obszarze szkód osobowych, a więc więcej niż średniej wielkości zakład ubezpieczeń, i zorganizowana jest jak duże nowoczesne przedsiębiorstwo.
Ubezpieczyciele zarzucają kancelariom jednak brak kwalifikacji merytorycznych znacznej części podmiotów oraz naganne zachowania rynkowe przejawiające się w wysokich cenach usług, sięgających 50 proc. uzyskanych wypłat, stosowania niezgodnych z prawem zapisów umownych oraz prowadzeniu nieetycznej akwizycji (w szpitalach, na miejscu wypadku itp.)PRO MOTOR podkreśla więc potrzebę poddania tego rynku regulacji i kontroli oraz stworzenie pozytywnego programu współpracy pomiędzy zakładami ubezpieczeń a doradcami szkodowymi.